• PL   EN

rodzice na celowniku propagandy

Antynaukowa propaganda. Rodzice na celowniku

Antynaukowa propaganda. Rodzice na celowniku 1920 1281 Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci

Rodzice się martwią, rodzice się troszczą. Rodzicom można wcisnąć rozmaite bzdury. Opublikowane właśnie badania międzynarodowych społeczności parentingowych ujawniają, że dezinformacja antyszczepionkowa i teorie spisku są intensywnie wśród nich kolportowane.

– Ujawniamy ukrytą maszynerię mediów społecznościowych, która pozwala dezinformacji wręcz rozkwitać – ostrzegają autorzy pracy opublikowanej pod koniec grudnia.

Od początku pandemii grupy rodzicielskie wymieniające na Facebooku informacje na temat opieki nad dziećmi stały się skutecznym miejscem rozpowszechniania fake newsów na temat koronawirusa. W efekcie wielu rodziców dołączyło do skrajnych środowisk antynaukowych – antyszczepionkowców i głosicieli rozmaitych teorii spisku.

Nie są to pierwsze badania, pokazujące, że serwisy społecznościowe są miejscem, gdzie dezinformacja rozprzestrzenia się bardzo skutecznie. Zespół z waszyngtońskiego Uniwersytetu George’a Washingtona chciał lepiej poznać mechanizmy ułatwiające rozprzestrzenianie się antynaukowej propagandy w social media.

Dzięki badaniom sieci społecznościowych na bezprecedensowo dużą skalę, udało nam się odkryć, dlaczego popularne społeczności, jakimi są grupy rodzicielskie, zostały zalane dezinformacją w trakcie pandemii – wyjaśnia prof. Neil Johnson, jeden z autorów artykułu.

Rodzice wśród antyszczepionkowców i altmedowców

Badaniem objęto niemal 100 milionów użytkowników Facebooka, którzy angażowali się w dyskusje na temat zdrowia w ciągu 2020 roku. Naukowcy analizowali, jak jedne grupy dyskutantów są powiązane z innymi kręgami w obrębie serwisu i jak na siebie wzajemnie wpływają.

Rodzice byli atakowali propagandą antynaukową za pomocą dwóch niezależnych mechanizmów. Jednym ze źródeł dezinformacji były powiązania sieci parentingowych z grupami poświęconymi tzw. medycynie alternatywnej. Wiele tych grup koncentruje się na pozytywnym przesłaniu na temat wzmacniania układu odpornościowego. Inne promują nieprzebadane naukowo terapie. Ta grupa źródeł była dla rodziców łącznikiem do teorii spiskowych na temat pochodzenia wirusa, ale też dezinformacji na temat zmian klimatu, tzw. chemtrails czy zagrożeń ze strony sieci 5G.

Drugim źródłem dezinformacji były społeczności antyszczepionkowców. Oba te strumienie dezinformacji zazwyczaj były ignorowane przez moderatorów Facebooka. Zdaniem prof. Johnsona moderacja koncentrująca się na najbardziej popularnych przekazach bardzo często pomija mnóstwo mniej rzucających się w oczy bzdur i przekłamań. Naukowcy planują dalsze badania tej problematyki – w poszukiwaniu sposobów na skuteczne przeciwdziałanie propagandzie rozprzestrzenianej tak skutecznie w kanałach społecznościowych.

Badane społeczności rodzicielskie w ciągu pandemicznego roku 2020 wyraźnie przedryfowały w stronę antynaukowych grup przeciwników szczepionek i fanów teorii spiskowych. Rodzice coraz chętniej wierzyli antyekspertom, celebrytom ostrzegającym przed szczepieniami, memom i internetowym plotkom.

Jednym problemem, który w oczywisty sposób wynika z takiego nastawienia, jest niska wyszczepialność w trakcie pandemii – nie tylko szczepień przeciwko covid, ale również wielu innych szczepień na groźne choroby zakaźne.

Rodzice, jaki wzór dajecie dziecku?

Inny problem, to postawy rodziców, które obserwują i naśladują dzieci. Jeśli aktor lub piosenkarka są dla rodziców autorytetami na temat zdrowia i badań naukowych, bo głośno i efektownie podważają opinie ekspertów, to wpływa na wychowanie przyszłych pokoleń i ich podejście do nauki. Wygadywanie bzdur nie zawsze automatycznie oznacza ośmieszenie i zignorowanie. Przeciwnie, bzdury mają się świetnie, a ich propagatorzy wielokrotnie zrobili z tego lukratywny biznes. Śmiertelnie poważne problemy okołopandemiczne niestety nie są wyjątkiem od tej reguły.

Dzieci mogą się stykać z różnymi formami popularyzacji nauki, a równocześnie wystawione są na oddziaływanie idei i ideologii antynaukowych, udających naukę, lub zwalczających naukę. Postawy rodziców są ważnym czynnikiem w tym skomplikowanym równaniu. Jeśli zamiast uczyć dzieci, jak radzić sobie z fake newsami, sami im ulegamy, nie wychowamy osoby krytycznej i dociekliwej.

Wprowadzane przez Facebooka środki zaradcze w postaci banerów i odnośników do sprawdzonych danych na temat pandemii nie były skuteczne zdaniem autorów artykułu. Proponują oni w swojej pracy zrezygnować z moderowania tylko najpopularniejszych i najbardziej rzucających się w oczy przekłamań i bzdur rozpowszechnianych w sieci. Zamiast tego naszkicowali model, który pozwala identyfikować kluczowe miejsca rozpowszechniania propagandy – również w mniejszej skali i wśród mniej licznych społeczności.

Czy narzędzia do walki w fake newsami pójdą w tę stronę? Zapewne niedługo sami się przekonamy.

rodzice na celowniku propagandy

Przeczytaj oryginalny artykuł w wolnym dostępie:

10.1109/ACCESS.2021.3138982

Back to top