Przyroda pomaga w nauce

Przyroda pomaga w nauce

Kontakt z naturą sprawia, że uczeń lepiej się koncentruje na zajęciach. A przede wszystkim – zmniejsza ryzyko problemów psychicznych w późniejszym życiu. Tymczasem wielu rodziców woli… “chronić” dzieci przed przyrodą!

Dzieci, które wychowują się w otoczeniu zieleni, będą ponosiły nawet o 55% mniejsze ryzyko zapadnięcia na choroby psychiczne. Tak wynika z opublikowanej właśnie na łamach prestiżowego PNAS pracy duńskich naukowców.

Badacze przeanalizowali dane satelitarne z lat 1985-2013 pod kątem obecności terenów zielonych w pobliżu domów aż miliona Duńczyków. Zestawili je z ryzykami zapadalności na 16 różnych chorób psychicznych, w tym – schizofrenii.

– Dzięki zebranym przez nas danym dowodzimy, że ryzyko problemów psychicznych spada przyrostowo wraz z czasem, w którym dziecko mieszkało w otoczeniu zieleni. To zjawisko działa od urodzenia do 10 roku życia. Dlatego też kontakt z naturą w okresie dzieciństwa jest niezwykle istotny – podkreśla dr Kristine Engemann z Uniwersytetu w Aarhus, główna autorka pracy.

– Mamy coraz więcej badań potwierdzających, że środowisko naturalne ma większy wpływ na nasze zdrowie psychiczne, niż dotąd sądzono. Nasze wyniki są o tyle ważne, że pozwalają lepiej zrozumieć ten wpływ na danych z bardzo dużej populacji – dodaje badaczka.

Przeczytaj więcej na ten temat w oryginalnej pracy: Kristine Engemann el al., Residential green space in childhood is associated with lower risk of psychiatric disorders from adolescence into adulthood, PNAS (2019). www.pnas.org/cgi/doi/10.1073/pnas.1807504116

Kontakt z naturą to też lepsza nauka

W ubiegłym roku zespół badaczy z USA opublikował pracę na łamach “Frontiers in Psychology”, z której wynikało, że 9-10-letnie dzieci są bardziej zaangażowane w naukę i lepiej skupiają uwagę, jeśli biorą czasem udział w lekcjach na świeżym powietrzu.

– Nauczyciele biorący udział w eksperymencie mogli po takiej lekcji pracować z dziećmi niemal dwukrotnie dłużej nim któryś z uczniów im przerwał – relacjonuje Ming Kuo z Uniwersytetu Illinois. – Efekt działał również u nauczyciela, który był wobec całego przedsięwzięcia bardzo sceptyczny – dodaje uczona.

Zaobserwowany efekt potwierdziła w szeregu kolejnych publikacji.

Więcej w oryginalnej pracy Kuo, Browninga i Pennera:

http://dx.doi.org/10.3389/fpsyg.2017.02253

…i w najnowszej pracy autorki na ten temat:

https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2019.00305/full

Na Dalekim Wschodzie – mocno zaludnionym i bardzo mocno zurbanizowanym – badania tej problematyki są również traktowane bardzo poważnie. 16% przedszkolaków w Hongkongu (i nawet 22% w samych Chinach!) wykazuje objawy problemów psychicznych.

– Zauważyliśmy u rodziców tendencję do ograniczania dzieciom kontaktu z przyrodą. Uważają, że to źródło brudu i zagrożeń. Niestety, ich dzieci dziedziczą takie nieufne podejście – martwi się dr Tanja Sobko z Uniwersytetu Hongkongu. – A w dużych miastach zielone obszary są często niezbyt gościnne, oznaczone tabliczkami “Nie deptać trawy” – dodaje.

W listopadzie na łamach “PLOS ONE” ukazał się opracowany przez nią nowy kwestionariusz pozwalający oceniać bliskość z naturą u małych dzieci.

Z badań chińskich rodzin wynika, że kilkulatki, które mają lepszy kontakt z przyrodą, są również mniej zestresowane, wykazują mniej objawów nadpobudliwości i innych problemów z zachowaniem i emocjami. Dzieci te są również lepiej przygotowane do interakcji społecznych.

W trakcie badań zespołu dr Sobko pojawiła się również nowa ciekawa obserwacja. Dzieci, które wykazują większą odpowiedzialność wobec przyrody (nie niszczą roślin, są opiekuńcze wobec zwierząt), mają równocześnie lepsze relacje z rówieśnikami.

Więcej w artykule Sobko, Jia i Browna: https://doi.org/10.1371/journal.pone.0207057

Spacer po lesie to inwestycja

Podejście nadopiekuńczych chińskich rodziców z całą pewnością nie jest obce w naszej kulturze. Nagłaśniane przez media zagrożenia takie jak przenoszące choroby kleszcze (których bagatelizować nie wolno, ale łatwo się przed nimi chronić) powodują, że rodzicom wydaje się, że najbezpieczniej trzymać dziecko w czterech ścianach. To kosztowny błąd.

Mieszkasz w mieście? Dużo spaceruj z dzieckiem i róbcie częste wypady do lasu!

Nie tylko ono na tym skorzysta.