Dzieciom należy się drzemka. Nastolatkom też

Dzieciom należy się drzemka. Nastolatkom też

Drzemka sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, lepiej się uczą i zachowują.

Drzemka w Chinach: nic wstydliwego

Drzemią jeszcze przedszkolaki, ale nie wszystkie. W szkole na drzemkę nie ma szans. A przynajmniej – w naszej kulturze. Na południu Europy jest sjesta, a drzemkę w środku dnia bardzo chętnie stosują również Chińczycy. Dość powszechnie śpią w pracy i w szkole. Instytucjonalnie są do tego zachęcani, i w dzieciństwie, i później.

Badania amerykańskich uczonych obejmujące niemal 3000 chińskich uczniów miały sprawdzić, jaki wpływ ma drzemka w środku dnia na ich wyniki w nauce i zachowanie. Wyniki badań opublikowano niedawno na łamach “SLEEP”.

Naukowcy ustalili, że regularna poobiednia drzemka (przynajmniej trzy razy w tygodniu) u 10-12-latków idzie w parze z pogodą ducha, lepszą samokontrolą, mniejszą liczbą problemów wychowawczych i wyższym ilorazem inteligencji. Najwyraźniejsze wyniki dobroczynnego wpływu drzemki odnotowano w przypadku osiągnieć szkolnych.

Im więcej uczniowie spali, tym lepsze mieli wyniki w nauce.

Drzemka łatwa do wprowadzenia w szkołach

Autorzy badań podkreślają, że współcześnie – i w Chinach, i w Ameryce dzieci i młodzież szkolna dotknięte są coraz większymi deficytami i zaburzeniami snu. Winne są temu technologia (smartfony, tablety, internet i telewizja), zmiany stylu życia i szereg innych czynników. Niewyspane dzieci są w ciągu dnia mniej uważne, problem ten dotyka – jak szacują naukowcy – nawet 20% dzieci. Niewłaściwe nawyki związane ze snem (jak np. używanie elektroniki wieczorami) mają bardzo negatywny wpływ na rozwój umysłowy i emocjonalny młodzieży. Większość badań z tym związanych dotyczyła głównie przedszkolaków. Tymczasem dzieci starsze i nastolatki również cierpią na problemy związane z deficytem snu.

Badania zespołu prof. Jianghonga Liu z Uniwersytetu Pennsylwanii to pierwsza praca tego rodzaju. Wcześniej badano efekty drzemki na władze poznawcze i procesy uczenia się w warunkach laboratoryjnych. Tym razem sprawdzono te mechanizmy w realnym świecie – podkreślają członkowie zespołu.

W krajach zachodnich mówi się na przykład coraz więcej o zmianach godzin działania szkół, żeby niewyspana młodzież mogła zaczynać naukę nieco później. Ale po co robić kosztowną i skomplikowaną organizacyjnie rewolucję w pracy szkół, jeśli można zamiast tego wprowadzić dużą przerwę na obiad i drzemkę? – argumentują autorzy. Wyjdzie taniej i łatwiej taką innowację wprowadzić – przekonują.

Co więcej, czas leżakowania pozwoli ograniczyć nękający uczniów problem z nadużywaniem smartfonów i innych przenośnych urządzeń elektronicznych – dodają.


drzemka


Dowiedz się więcej z oryginalnej pracy: https://doi.org/10.1093/sleep/zsz126