Co w szkole działa lepiej od pieniędzy?

Co w szkole działa lepiej od pieniędzy?

Dobre relacje między nauczycielami, rodzicami i uczniami – czyli kapitał społeczny nagromadzony w szkole – to kilkukrotnie większy pozytywny wpływ na wyniki w nauce niż czynniki finansowe.

Badacze z Uniwersytetu Stanu Ohio (OSU, USA) analizowali wpływ różnych czynników na skuteczność nauczania w kilkudziesięciu losowo wybranych amerykańskich podstawówkach.

Badania prowadzono w stanie Michigan, w placówkach stanowych (publicznych), objęły ponad 5 tysięcy uczennic i uczniów. Sprawdzano wyniki kształcenia w oparciu o obowiązkowe stanowe testy z czytania i matematyki.

Naukowców interesowało też, jak w wylosowanych szkołach wyglądają nakłady finansowe w przeliczeniu na jednego ucznia – były tam szkoły bogatsze i biedniejsze.

Z drugiej zaś strony, badacze zebrali od nauczycieli ankiety oceniające poziom kapitału społecznego w danej placówce. Kwestionariusze zawierały pytania o to, czy rodzice mocno angażują się w proces kształcenia i życie szkoły, albo na przykład, czy nauczyciele ufają swoim uczniom.

W badaniu były oczywiście szkoły, które zbudowały dobre relacje z uczniami, rodzicami i otoczeniem, i takie, którym to się niezbyt udało.

 

Pieniądze są potrzebne szkole. Ale to nie wszystko

 

– Potwierdziło się, że pieniądze są z całą pewnością ważne – przyznaje prof. Roger Goddard z OSU, główny autor pracy opublikowanej właśnie na łamach „Journal of Education for Students Placed at Risk”.

– Ale nasze badania pokazują równocześnie, że kapitał społeczny powinien odgrywać większą rolę w arsenale wydajnych środków wspierania uczniów w rozwoju – dodaje uczony.

– Gdy zastanawiamy się, dlaczego niektóre szkoły działają lepiej od innych, różnice w ich budżetach zwykle uznajemy za wystarczające wyjaśnienie – podkreśla Goddard, komentując wyniki swoich badań. – Tymczasem kapitał społeczny okazał się czynnikiem wpływającym na wyniki nauczania w większym stopniu niż budżet i inne zmienne, takie jak majątek placówki, kwestie etniczne, albo dotychczasowe osiągnięcia.

Innymi słowy, badacze przyznają, że na wyniki w nauce wpływ ma szereg różnych czynników i można to pokazać, analizując dane. Jednak kapitał społeczny okazuje się być super-zmienną, która odgrywa zdecydowanie najważniejszą rolę.

Jeśli szkoła nie potrafi budować dobrych relacji między uczniami i nauczycielami (a także – z otoczeniem placówki i rodzicami), nie pomogą najlepszy sprzęt, najnowocześniejszy budynek i najwyższe wydatki.

 

Kapitał społeczny trzeba rozwijać!

 

– W zebranych przez nas danych wyraźnie widać, że ponad połowa kapitału społecznego, jaki szkoła może uzyskać, nie ma żadnego związku z poziomem zamożności – przekonuje Goddard. – Te wyniki dowodzą, że bardzo wydajne będzie budowanie kapitału społecznego właśnie w okolicach dotkniętych biedą – podkreśla badacz.

Badania zespołu prof. Goddarda ujawniły również, że dobrych relacji szkoły z uczniami i rodzicami nie można „kupić”, zwiększając po prostu budżet szkoły – kapitał społeczny nie rośnie proporcjonalnie do budżetu. Badacze zwracają uwagę, że kapitał społeczny wymaga przemyślanych inwestycji (odpowiednia polityka zatrudnienia, szkolenia).

Wśród sugerowanych przez uczonego rozwiązań jest wspieranie współpracy wśród nauczycieli. Jeśli chętnie ze sobą współpracują, dzieląc się informacjami o uczniach i pomysłami, wyniki w nauce będą lepsze.

Drugim polem budowania kapitału społecznego jest troska szkoły o relacje uczniów z lokalną społecznością.

– Niezbędne jest celowy wysiłek szkół, by budować kapitał społeczny. Nie można tego zostawić przypadkowi – podkreśla uczony.

 

Kapitał społeczny – dobra szkoła go ma

 

Jakie to ma znaczenie dla rodziców wybierających szkołę dla dziecka? To kolejny głos w dyskusji o tym, jaka szkoła jest „dobrą szkołą”.

Warto – wybierając szkołę – kierować się jej renomą, informacjami o zżytej kadrze nauczycielskiej, dobrej atmosferze, dobrych relacjach szkoły z rodzicami i otoczeniem.

Cóż bowiem wynika z badań zespołu Goddarda? Że szkoła bogata będzie dobrze przygotowywać do rozwiązywania testów, ale równie skuteczna jest po prostu przyjazna placówka, w której uczniowie dobrze się razem czują.

Przede wszystkim tego ostatniego życzmy uczniom i wspierajmy szkoły, które o to rzeczywiście dbają.

 

Więcej o wynikach badań w oryginalnym artykule:
Serena J. Salloum, Roger D. Goddard, Dan Berebitsky. Resources, Learning, and Policy: The Relative Effects of Social and Financial Capital on Student Learning in Schools. Journal of Education for Students Placed at Risk (JESPAR), 2018; 1 DOI: 10.1080/10824669.2018.1496023